Niezwykła historia Piotrka

Puchary i medale wypełniają jeden z pokoi mieszkania 50-letniego Piotra Chojnackiego, znakomitego sportowca z Kruszwicy.
Większość trofeów ściśnięta na półeczkach, gdzieniegdzie poprzetykana też zdjęciami, m.in. z Tajlandii, Kanady i Australii, dokumentującymi wieloletnią sportową aktywność.

Dużo zawdzięcza trenerowi

Nazwisko Chojnackiego przewija się również w archiwalnych rocznikach "Pomorskiej" i nieistniejącego już "Ilustrowanego Kuriera Polskiego", gdy jako podopieczny Czesława Szudzichowskiego z Gopła, zdobywał tytuły mistrza województwa w tenisie stołowym - od młodzików do seniorów.

- Nieżyjącemu trenerowi dużo zawdzięczam. Wyrobił mi zamiłowanie do sportu, wolę walki. Dlatego milę go wspominam - mówi.

Dziś Chojnacki z powodzeniem broni barw Polskiego Stowarzyszenia Sportu po Transplantacji. Mówi się powszechnie, że życie człowieka wcale nie jest pasmem sukcesów i radości, czyli usłane różami. Piotr Chojnacki tego bardzo doświadczył. Świat mu się zawalił na kilka lat przed przekroczeniem trzydziestki.

Co się stało?

Nerka przestała filtrować. Nogi zaczęły puchnąć wskutek zatrucia organizmu. Kiedy nerka nie funkcjonuje, decyzja może być tylko jedna - dializa albo przeszczep. Początkowo Piotr trzy razy w tygodniu był dializowany w inowrocławskim szpitalu. Te zabiegi trwały ponad trzy lata zanim otrzymał cudzą nerkę. Wówczas miał zaledwie 31 lat. Kto namówił go na przeszczep? - Nie pamiętam, ale wyjścia nie było. Za to atmosfera stała się nerwowa, także wśród najbliższych. Pojawiły się obawy, czy nie dojdzie do odrzutu nerki - wspomina.

Drugi przeszczep

Niestety, nerka od dawcy po pięciu latach zaczęła źle funkcjonować. W sierpniu 2012 roku zapadła więc decyzja lekarska o drugim przeszczepie.

- Początkowo wszystko układało się dobrze. Radość została zakłócona dopiero po kilkunastu dniach, kiedy w organizmie stwierdzono bakterie. Pojawiły się komplikacje. Byłem załamany. Cztery miesiące przeleżałem w szpitalu - przypomina.

Do rywalizacji na krajowym i międzynarodowym poziomie przystąpił dopiero po kilku latach przerwy - w 2015 r. Dziś z cudzą nerką żyje bardzo aktywnie - sportowo i zawodowo. Więcej sukcesów odnosi w tenisie. W lipcu został mistrzem Europy w fińskim Vantaa.

Źródło: http://inowroclaw.naszemiasto.pl/artykul/niezwykla-historia-piotrka,3830776,art,t,id,tm.html

Newsletter

Zapisz się