Transplantologia w stagnacji, spada liczba przeszczepów narządów w Polsce

Polska transplantologia jest w stagnacji, w tym roku po raz kolejny liczba przeszczepów narządów prawdopodobnie będzie mniejsza niż w rekordowych latach 2012-1214 - wynika z danych przedstawionych we wtorek (25 października) przez ekspertów podczas konferencji w Warszawie.

Spotkanie zorganizowano w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego z okazji przypadającego 25. października Światowego Dnia Donacji i Transplantacji, obchodzonego od 2005 r.

Dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant prof. Roman Danielewicz powiedział, że od czasu pierwszej transplantacji nerki w naszym kraju w styczniu 1966 r. - do końca 2015 r. (czyli w ciągu 50 lat) przeszczepiono u nas w sumie 28,2 tys. różnych narządów, w tym 21,5 tys. nerek.

Niestety, w ostatnich dwóch latach liczba przeszczepów od zmarłych dawców spadła. Z danych Poltransplant wynika, że w 2015 r. przeszczepiono 1432 narządy, w tym 958 nerek, czyli o ponad sto organów mniej, niż w rekordowym 2012 r., kiedy odbyło się 1546 transplantacji. Od tego czasu liczba tych zabiegów zmniejsza się. W 2013 r. wykonano 1536 przeszczepów, a w 2014 r. - 1531.

Dalszego spadku transplantacji można oczekiwać również w 2016 r. Do września tego roku przeprowadzono 1076 przeszczepów narządów od zmarłych dawców, w tym 723 nerek.

Jak powiedział prof. Danielewicz, sondaże wskazują, że Polacy są pozytywnie nastawienie do transplantacji. Przytoczył dane, z których wynika, że ponad 80 proc. ankietowanych rodaków deklaruje, że po śmierci można od nich pobrać narządy do przeszczepów.

- Zaledwie 27 tys. osób zgłosiło w tej sprawie swój sprzeciw, to zaledwie kilka promili całego społeczeństwa - podkreślił.

Nadal wiele szpitali nie zgłasza potencjalnych dawców lub robi to w niewielkim zakresie.

- W 2006 r. połowa wykorzystanych do przeszczepów narządów została zgłaszana przez 10 najbardziej w tym zakresie aktywnych szpitali. W 2015 r. tak było w przypadku prawie jednej trzeciej organów - powiedział prof. Danielewicz.

W tym gronie są głownie ośrodki z woj. wielkopolskiego i mazowieckiego. Dwie trzecie szpitali w całym kraju - spośród tych, które w ogóle zgłaszają potencjalnych dawców, oferuje dwóch lub trzech dawców rocznie.

W całym kraju spada liczba donacji narządów od osób zmarłych. W 2012 r. zgłoszono 615 tzw. rzeczywistych dawców - czyli takich, od których pobrano narządy. W 2015 r. liczba tych dawców zmniejszyła się do 526. W ślad za tym Polska spadła w statystykach międzynarodowych. Na milion mieszkańców w 2015 r. przypadało w naszym kraju 13,6 dawców zmarłych, podczas gdy we Francji - 28, a w Hiszpanii - ponad 41.

- Pod względem zgłaszalności dawców jesteśmy gdzieś między Meksykiem a Maltą - podkreślił prof. Danielewicz.

Dyrektor Instytutu Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Artur Kwiatkowski powiedział, że błędne jest dość powszechne przekonanie, że w naszym kraju czeka się dość krótko na przeszczep nerki, bo około dwóch lat od pierwszej dializoterapii i 10 miesięcy po umieszczeniu na liście osób oczekujących.

- To pozór, wynika on z tego, że spośród pacjentów dializowanych do transplantacji zgłaszanych jest zaledwie 5 proc. z nich. Zdecydowana większość nie jest umieszczana na krajowej liście oczekujących na przeszczep nerki - podkreślił.

Dr hab. Przemysław Kunert z Katedry i Kliniki Neurochirurgii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dodał, że nadal nie wszyscy lekarze w naszym kraju akceptują śmierć mózgową, dzięki której orzeka się śmierć chorego.

- Nie znam ani jednego przypadku wybudzenia lub odzyskania jakichkolwiek funkcji mózgu po stwierdzeniu śmierci mózgowej - podkreślił.

W Polsce nadal nie ma jednak przekonania do przeszczepów od żywych dawców. W 2015 r. przeszczepiono 60 nerek i 22 fragmenty wątroby od osób żywych. Do września 2016 r. takich transplantacji było odpowiednio 38 i 19. To nieco lepiej niż w 2013 r., kiedy było 57 przeszczepów nerek od żywych dawców oraz 18 fragmentów wątroby oraz w 2012 r. (odpowiednio 51 i 14 takich zabiegów).

- Nadal jednak na przeszczepy od żywych dawców przypada w naszym kraju 5 proc. wszystkich transplantacji, podczas gdy w USA stanowią one 30 proc. tych zabiegów, w Europie 20 proc., a w Holandii nawet 50 proc. - powiedział prof. Kwiatkowski.

Specjalista dodał, że sukcesem polskiej transplantologii jest wprowadzenie przeszczepów krzyżowych, czyli między parami, co pozwala lepiej dobrać dawców i biorców narządów.

- Jesteśmy gotowi przeprowadzić taką wymianę nerek między kilkoma pa-rami, pochodzącymi nawet z różnych krajów - powiedział prof. Kwiatkowski.


Autor: PAP/Rynek Zdrowia   25 października 2016

http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Transplantologia-w-stagnacji-spada-liczba-przeszczepow-narzadow-w-Polsce,166901,8,1.html

 

Newsletter

Zapisz się